Bliźnięta wrzesień 2018

o

Witam osoby, które mają znak Bliźniąt w swoim słońcu, ascendencie lub w księżycu. To czytanie ogólne z kart Tarota dla dużej grupy odbiorców, dlatego nie będzie rezonowało ze wszystkimi w 100%. Dla głębszego i szerszego poznania siebie i zrozumienia tendencji w nadchodzących miesiącach polecam Wam zapoznanie się z Waszym kosmogramem. Dzięki temu, będziecie mogli czytać także prognozy dla innych znaków, bo poza znakiem słonecznym, posiadamy także znaki ascendentalne i księżycowe. Niewykluczone, że one będą stanowiły dopełnienie czytań dla znaku solarnego. Z niektórymi osobami ascendent znacznie bardziej rezonuje, niż znak solarny. Aby poznać swój kosmogram kliknijcie tutaj.

Drogie Bliźnięta,

We wrzesień wchodzicie z energią 10 denarów - czas skupiony wokół rodziny, rodzinnych spraw, stabilizacji. To jest dla Was taki czas, kiedy potraficie usiąść w fotelu z lampką wina, czy kubkiem herbaty i uznać, że jest dobrze, że macie to, do czego dążyliście. Dostrzegacie i doceniacie to, co jest dookoła Was. Zwyczajność nie jest nudna, bo nie ma nic cenniejszego, od osiągnięcia dobrego bytu, zwłaszcza, jeśli droga do niego nie była łatwa. Materialnie jesteście usatysfakcjonowani. Niektórzy z Was powitają nowego członka rodziny, inni z kolei mogą wziąć ślub. W ogólnym ujęciu to dobry czas, w szczegółowym mogą pojawić się drobne trudności, ale o tym za chwilę.

W pracy nieco nostalgii. Dobrze jest, kiedy powoli wszystko wraca do normy po wakacyjnych zmianach i chaosie, który często wytwarza się przez nieobecność naszych współtowarzyszy. We wrześniu dobrze będzie Wam się pracowało, zupełnie jakbyście odkryli pracę na nowo - wakacje z pewnością były przyjemne, ale w jakiś sposób tęskniliście za pracą. Mało tego! Wracacie z nowymi pomysłami, jesteście niesłychanie kreatywni, a praca przynosi Wam korzyści, niekoniecznie jednak finansowe. Przede wszystkim czujecie emocjonalny spokój, brak stresu, a relacje ze współpracownikami są miłe i koleżeńskie.

Bliźnięta, wprawdzie w Tarocie miecze oznaczają Waszą energię (trygonu powietrza) i symbolizują Wasze niezwykle szybkie myśli (wszak patronuje Wam planeta Merkury, który w mitologii był posłańcem bogów), to czasami te myśli bywają Waszymi największymi przeciwnikami. W uczuciach będziecie zmagać się z natrętnymi myślami, które nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. Ci, których - zgodnie z pierwszą kartą w rozkładzie - czeka ślub, mogą ulec typowej przedślubnej panice. Spokojnie, będzie dobrze. Jeśli ktoś nowy wpadł Wam w oko, możecie dręczyć siebie myślami w stylu: "Strasznie się wygłupiłam, co on sobie teraz pomyśli?", "Zaprosiłbym ją na kawę, ale pewnie mnie wyśmieje" itp. Odwagi bliźnięta - czasami w lustrze widzimy zniekształcony obraz nas samych, a to przecież wcale nie oznacza, że tak wyglądamy.

Karty radzą, abyście drogie Bliźnięta ruszyły się z miejsca - co wiąże się z poprzednią kartą. Siedząc przy stole niczego nie zdziałamy, inspiracja, miłość, przyjaźń i przygody czekają na nas na zewnątrz. Oczywiście możemy wszystko to przeżywać w umyśle, ale czy na tym polega doświadczanie życia?

Kwintesencją rozkładu jest karta mówiąca o radości i miłości. Jeśli wyjdziecie z domu i przestaniecie się zadręczać, zobaczycie, że świat to naprawdę fajne miejsce, które daje wiele możliwości, a okazje do flirtów, przygód, czy nawet czegoś poważniejszego są na wyciągnięcie ręki. Uważajcie jednak, żebyście nie uzależnili się od niezobowiązujących przygód - kiedy z kielicha zaczyna się wylewać, robi się bałagan. Macie skłonności do obsesyjnych myśli, czasami, niczym zodiakalne ryby idealizujecie swojego partnera - pamiętajcie, że uziemiająca karta 10 kielichów, z której energią wchodzicie w ten miesiąc przypomina, że to, co widoczne także jest cenne i stabilne. Nie ulegajcie nadmiernie swoim myślom. Dzięki temu szczęście rodzinne są stabilne partnerstwo - zarówno w miłości, przyjaźni, jak i w pracy -  są na wyciągnięcie ręki.

Dobrego miesiąca!






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

O miłości bez etykietek

"Miłość. Zanim usiadłam, aby napisać ten artykuł, wiedziałam co w nim zawrę, ale gdy tylko napisałam to, jakże kluczowe słowo...